Nasza strona wykorzystuje pliki cookie w celu poprawy komfortu użytkowania. Zalecamy zaakceptowanie jego użycia, aby w pełni korzystać z nawigacji

Zespół 200 kapłanów komentuje Ewangelię na dzień

Zobacz inne dni:

Dzień liturgiczny: V Poniedziałek okresu zwykłego

Pierwsze Czytanie (Rdz 1,1-19): Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość.” I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień pierwszy.

A potem Bóg rzekł: „Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich.” Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór, a po nim poranek, dzień drugi.

A potem Bóg rzekł: „Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha.” A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: „Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona”. I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień trzeci.

A potem Bóg rzekł: „Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata, aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią”. I stało się tak. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre. I tak upłynął wieczór i poranek, dzień czwarty.
Psalm Responsoryjny: 103
R/. Radością Pana dzieła, które stworzył.
Błogosław, duszo moja, Pana, o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki! Odziany w majestat i piękno, światłem okryty jak płaszczem.

Umocniłeś ziemię w jej podstawach, nie zachwieje się na wieki wieków. Jak szatą okryłeś ją Wielką Głębią, ponad górami stanęły wody.

Ty zdroje kierujesz do strumieni, co pośród gór się sączą. Nad nimi mieszka ptactwo niebieskie i śpiewa wśród gałęzi.

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie, Tyś wszystko mądrze uczynił, ziemia jest pełna Twych stworzeń. Błogosław, duszo moja, Pana.
Śpiew przed Ewangelią (Mt 4,23): Alleluja, alleluja, alleluja. Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu. Alleluja, alleluja, alleluja.

Tekst Ewangelii (Mk 6,53-56): Gdy się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.

«A wszyscy, którzy się Go dotknęli [choć frędzli u Jego płaszcza] odzyskiwali zdrowie»

Fr. John GRIECO
(Chicago, Stany Zjednoczone)

Dzisiaj, w Ewangelii na dziś widzimy wspaniałą “moc kontaktu” z osobą Pana Naszego: «kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie» Mk 6,56. Najmniejszy kontakt fizyczny może zdziałać cuda dla tych, którzy zbliżają sie do Chrystusa z wiarą. Uzdrowicielska moc Jezusa bije z Jego miłującego serca z taką siłą, iż przechodzi nawet na Jego szaty. Tak chęć jak i Jego zdolność uzdrawiania są niewyczerpane i łatwo dostępne.

Dzisiejsze czytanie może nam pomóc w mytacji nad pytaniem jak przyjmujemy Pana Naszego w Świętej Komunii. Czy spożywamy Komunię z wiarą, iż ten kontakt z Chrystusem może zdziałać cuda w naszym życiu? To coś więcej niż dotknięcie «frędzli u płaszcza», bo my rzeczywiście przyjmujemy Ciało Chrystusa w nasze ciała. To coś więcej niż uzdrowienie nas z naszych chorób fizycznych, bo Komunia uzdrawia nasze dusze zapewniając im uczestnictwo w życiu Boga. Święty Ignacy Antiocheński właśnie tak pojmował Eucharystię jako «pokarm nieśmiertelności, lekarstwo pozwalające nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie».

Spożytkowanie tego “lekarstwa nieśmiertelności” polega na uleczeniu się z tego wszystkiego, co nas oddala od Boga i innych. Zostać uzdrowionym przez Chrystusa w Eucharystii, tym samym, oznacza przezwyciężyć nasze samolubstwo. Tak jak naucza Benedykt XVI, « Karmienie się Chrystusem prowadzi do tego, by los braci nie był nam obcy bądź obojętny (...) Duchowość eucharystyczna jest zatem prawdziwym antidotum na indywidualizm i egoizm, które często cechują życie codzienne, prowadzi do odkrycia bezinteresowności, zasadniczej wartości więzi międzyludzkich, począwszy od rodziny, i do poświęcania szczególnej uwagi rodzinom rozbitym».

Tak jak ci, którzy zostali uzdrowieni dotknąwszy Jego szat, my też możemy zostać uzdrowieni z naszego egozimu i z naszego odseparowania od innych, poprzez przyjmowanie Naszego Pana z wiarą.