Nasza strona wykorzystuje pliki cookie w celu poprawy komfortu użytkowania. Zalecamy zaakceptowanie jego użycia, aby w pełni korzystać z nawigacji

Zespół 200 kapłanów komentuje Ewangelię na dzień

Zobacz inne dni:

Dzień liturgiczny: VII Poniedziałek okresu zwykłego

Pierwsze Czytanie (Syr 1,1-10): Cała Mądrość od Boga pochodzi, jest z Nim na wieki. Piasek morski, krople deszczu i dni wieczności któż może policzyć? Wysokość nieba, szerokość ziemi, przepaść i mądrość któż zbadać potrafi?Jako pierwsza przed wszystkim stworzona została mądrość, rozum roztropności od wieków. Korzeń mądrości komuż się objawił, a dzieła jej wszechstronnej umiejętności któż poznał?

Jest jeden mądry, co bardzo lękiem przejmuje, siedzący na swym tronie. To Pan ją stworzył, przejrzał, policzył i wylał na wszystkie swe dzieła, na wszystkie stworzenia według swego daru, a tych, co Go miłują, hojnie nią wyposażył.
Psalm Responsoryjny: 92
R/. Pan Bóg króluje, pełen majestatu.
Pan króluje, oblókł się w majestat, Pan odział się w potęgę i nią się przepasał, tak świat utwierdził, że się nie zachwieje.

Twój tron niewzruszony na wieki. Ty od wieków istniejesz, Boże. Twojemu domowi przystoi świętość, po wszystkie dni, o Panie.
Śpiew przed Ewangelią (2Tm 1,10): Alleluja, alleluja, alleluja. Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię. Alleluja, alleluja, alleluja.

Tekst Ewangelii (Mk 9,14-29): Gdy przyszli do uczniów, ujrzeli wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go. On ich zapytał: «O czym rozprawiacie z nimi?» Odpowiedział Mu jeden z tłumu: «Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli».

On zaś rzekł do nich: «O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie!» I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał ojca: «Od jak dawna to mu się zdarza?» Ten zaś odrzekł: «Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam!». Jezus mu odrzekł: «Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy». Natychmiast ojciec chłopca zawołał: «Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!».

A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: «Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i nie wchodź więcej w niego!». A on krzyknął i wyszedł wśród gwałtownych wstrząsów. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: «On umarł». Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. Gdy przyszedł do domu, uczniowie Go pytali na osobności: «Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?» Rzekł im: «Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą ».

«Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu»

Rev. D. Antoni CAROL i Hostench
(Sant Cugat del Vallès, Barcelona, Hiszpania)

Dzisiaj rozważamy – kolejny raz! – jak ludzie pragną Pana («przybiegając witali go») i zarazem, jak On pragnie ludzi, wrażliwy na ich potrzeby. Najsamprzód, czując, iż coś się dzieje, sprawdza w czym leży problem.

Głos zabiera głos jeden z głównych uczestników, tak jest, ojciec chłopca, który jest opętany przez złego ducha: «Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje» (Mk 9, 17 – 18).

Straszne jest zło jakie może wyrządzić Diabeł!, istota pozbawiona miłosierdzia. – Panie, musimy sie modlić!: «Wybaw nas ode złego». Nie mieści się w głowie jak dziś mogą rozlegać się głosy, które twierdzą, że Diabeł nie istnieje lub głosy tych, dla których jest obiektem kultu... To absurd! Musimy z tego wszystkiego wyciągnąć naukę: nie można igrać z ogniem!

«Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli» (Mk 9,18). Jezus usłyszawszy te słowa doznaje przykrości. A jest mu przykro przede wszystkim z powodu braku wiary... A brakuje im wiary, bo powinni więcej się modlić: «Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą» (Mk 9,29).

Modlitwa jest dialogiem “intymnym” z Bogiem. Jan Paweł II mówił, że «modlitwa zawiera zawsze jakieś wewnętrzne ukrycie z Chrystusem w Bogu. Tylko w takim “ukryciu” może działać Duch Święty». W intymnej atmosferze ukrycia wdraża się przyjacielską gorliwość wobec Jezusa, dzięki której pogłębia się wzrost ufności w Nim, to znaczy, wzrost wiary.

Ale ta wiara, która góry porusza i wyrzuca złe duchy («Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy») jest, przede wszystkim, darem Bożym. Nasza modlitwa zawsze stawia nas w gotowości do otrzymania tego daru. Ale o ten dar powinniśmy prosić: «Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!» (Mk 9, 24). O odpowiedź Chrystusa na pewno nie trzeba będzie “błagać”!