Zespół 200 kapłanów komentuje Ewangelię na dzień
200 kapłanów komentuje Ewangelię na dzień
Rozważanie Ewangelii na dziś
Ewangelia na dziś + homilia (300 słów)
„Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!"”
Rev. D. Antoni CAROL i Hostench (Sant Cugat del Vallès, Barcelona, Hiszpania)Dzisiaj dziękujemy Bożej Opatrzności za Jego dobroć w ocaleniu młodej Bakhity
z najbardziej nikczemnej niewoli i doprowadzeniu jej do łaskawej służby Bożej.
Józefina Bakhita w dzieciństwie została porwana przez arabskich handlarzy niewolników. Wielokrotnie sprzedawana kolejnym właścicielom doświadczała wszelkich fizycznych
i duchowych cierpień wynikających z niewolnictwa.
Ostatni „mistrz”, którego miała, członek włoskiego korpusu konsularnego w Sudanie, traktował ją życzliwie i serdecznie. Ale w rzeczywistości nie był to jej ostatni „mistrz”.
We Włoszech — dokąd dyplomata musiał wrócić — Józefina spotkała prawdziwego „Właściciela”, prawdziwego Pana. Wielki Pan, który pozwolił się zamęczyć na Krzyżu za obronę naszej wolności! To Dobry Mąż, który wyrwał nas z najgorszej niewoli: sieroctwa od Boga, oddalenia od Boga.
Bakhita oznacza „szczęście”. Rzeczywiście, przyjmując imię Józefina, w 1890 roku
w wieku 21 lat miała szczęście przyjąć chrzest, bierzmowanie i komunię świętą stając się córką Boga. Kilka lat później ta przedziwna dziewica oddała się swojej Oblubienicy za pośrednictwem Instytutu Santa Magdalena de Canossa (Matki Kanosjańskie). W spotkaniu
z Bogiem cierpienie, którego doświadczyła, było dla Józefiny szkołą nadziei, olejem, który ożywiał pochodnię wiary w Boga.
Pomyślmy o naszym przypadku: ile kosztowało mnie znalezienie Boga? Jaką cenę jestem w stanie zapłacić za utrzymanie mojej zapalonej pochodni? Nie zapominajmy bowiem, że brak zaangażowania i duchowej motywacji w naszych społeczeństwach usypia nas i… potem, gdy zrozumiemy nasz błąd, jest już za późno: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,13).
Nośmy zatem w naszych sercach modlitwę zawartą w mszy świętej: „O Chryste, którego święte dziewice, takie jak Józefina Bakhita, ukochały jako swego jedynego męża spraw, aby nic nas nie oddzielało od Twojej miłości i abyśmy z czujną nadzieją odnaleźli drogę do zbawienia”.